Jak mija dzień?

Jak mija dzień? Dziś to dość zabawny temat. Ostatnio wspomniałem, że chciałbym zaprojektować ogród. Do dnia dzisiejszego postępów nie ma. A dlaczego? No cóż, jest końcówka maja a pogoda wciąż oklepana. Na powrót burze i deszcze. Wiatry i niska temperatura. Każdemu marzy się zapewne piękne słońce, by grzało i grzało. Wtedy człowiek nabiera chęci na wszystko. Wstajemy rano z łóżka i mamy ochotę zrealizować wszystkie nasze plany, postanowienia. Stajemy się pełni energii na nowy dzień. Przepełnia nas entuzjazm.

Deszczowy dzień

Więc jak mija dzień? Pozwolę sobie powtórzyć to pytanie by nadać choć szczypty jakichkolwiek emocji. A dzień.. dzień jest fatalny. Tak najprościej w świecie nic a nic nowego do życia nie wniósł. Jestem pewien, że nie jedna osoba wesprze mnie w tym stwierdzeniu.

Jak zawsze od rana pobudka. Przemyć oczy i twarz zimną wodą, a potem znów do pracy. Po całym dniu znów zimna woda. Niestety ale zbyt długie siedzenie przed komputerem, czytanie lub pisanie jest przyczyną zmęczenia oczu. To największy powód mojej dekoncentracji. Na szczęście ucząc się od starszych pokoleń wiem, że zimna woda pobudza, a ciepła przynosi ukojenie. Po tak długim czasie spędzonym przed ekranem komputera trzeba się trochę pobudzić. To dobry sposób by zwalczyć zmęczenie i brak sił. Mimo niepocieszającej pogody warto zaczerpnąć świeżego powietrza, zwłaszcza świeżego i zimnego powietrza. Jest bardzo orzeźwiające.

Na szczęście wszystko to jest przejściowym etapem. W tym całym dniu znalazłem plusik. Jeden, malutki ale plusik. Wszystko to odnośnie pogody. Dzięki temu dzień nabiera więcej optymizmu. Więc co to za plus? A no taki, że już w drugim tygodniu czerwca będziemy szukali schronienia przed słońcem. Teraz go tak bardzo pragniemy, a potem z dnia na dzień najdą wielkie upały. Będzie nawet 30 stopni. To dobra nowina. Trzeba się zaopatrzyć w wiatraczki i czapki ogrodowe. Przyda się coś dla ochłody w ten duszny czas

Projektujemy ogród

Przyszła wiosna i w końcu można wziąć się za projektowanie ogrodu. Na pewno chciałbym mieć jakieś kaskady ogrodowe, może jakieś oczko wodne no i jakieś rybki. Znalazłem kilka inspiracji, które, mam nadzieje pomogą mi wybrać jakie meble  czy inne elementy ogrodowe mogę kupić.
Wbrew pozorom, urządzanie swojego ogródka nie jest takie drogie jak może się wydawać :)

Poniżej zamieszczam dla was galerie, która rozjaśni sytuację, jak chciałbym zagospodarować to miejsce. Jeśli macie jakieś pomysły lub sugestie, możecie to zgłosić do mnie. Wszystko, co może pomóc mile widziane :)

Pomysłów jest dużo, czasu jest dużo, więc bierzemy się do pracy :)
Dodam zdjęcia jak skończę projektować :) Bye

Counter strike, czyli cs 1.6 v48

cs 1.6 v48Counter strike jest już dość leciwą gierką, ale to nie zmienia faktu, że wciąż należy do czołówki najpopularniejszych i najlepiej rozpoznawanych strzelanek FPP. Rozgrywka toczy się między dwoma drużynami. CT (antyterroryści) i TT (terroryści). Aby wygrać należy albo wybić przeciwną drużynę, albo zrealizować cele mapy. Najczęściej gram w cs 1.6 v48. Jest to patch nonsteam. Niesie on ze sobą ograniczenia i w zasadzie steam nie jest drogi, ale tak jakoś już się przyzwyczaiłem.

Czytaj cały wpis

Zawalenie robotą

Cóż była chwila oddechu, ale się skończyła. Teraz do końca roku wykończeniówka mnie czeka. Muszę postawić trzy strony, z czego każda w innej technologii. Jedna ma stać na wordpressie, więc luzik, właściwie trzeba tylko się za to wziąć i samo się wszystko zrobi, łącznie z konfigurajcą i instalacją pluginów to max dzień roboty. Druga trochę gorzej pod względem stawiania, bo textpattern ma ją napędzać, ale pod względem wydajnościowym duuuuużo lepsza w stosunku do tego pierwszego.
Czytaj cały wpis

Chwila oddechu

Ostatnio się wkręciłem w większy projekt programistyczny, więc tak jakoś mało czasu na cokolwiek poza życiem miałem. Dopiero teraz mam chwilkę odpoczynku, bo czekać muszę na współpracownika aż on swoją część dopisze. Bez jego porcji kodu nic nie ruszę, więc stwierdziłem, że poza zajrzeniem na stronki ze śmiechostkami może i coś napiszę zwykłego tekstu. Od tego pisania programów całymi dniami i nocami to można zapomnieć jak się mówi i pisze po polsku. W ogóle śmieszny jest ludzki mózg pod względem językowym. Uwaga, będzie anegdotka.

Otóż mam taką pewną znajomą. I wyjechała ona kiedyś na wakacje na zachód, do Niemiec zarobić. No i po dwóch miesiącach wraca, gada z drugim znajomym i się wysłowić coś nie mogła. Padło wtedy z jej ust zdanie „jak to jest po waszemu?”. Kurna dwa miesiące i już zapomniała ojczystego języka. Wiadomo że tam kontaktu za dużo z polakami pewnie nie miała, no ale żeby aż zapomnieć swój język ojczysty, którego się używało ponad 20 lat?

Ja na szczęście aż tak hardcore’owy nie jestem w kwestii zapominania jak się mówi i pisze po Polsku co zresztą sami widzicie. Nawet z ortografią nie mam za wielkich problemów. W młodych latach ortografia zawsze u mnie leżała. Zresztą nie czarujmy się – zawsze ją miałem gdzieś. Ale dużo czytałem i może dlatego mi się ortografia poprawiła. W obecnej chwili, w tym tekście po napisaniu go przeglądarka mi podkreśliła tylko dwa słowa. W dodatku te dwa słowa to nie ortografy a przekręcenie kolejności liter z powodu zbyt szybkiego pisania.

Masakrycznie dużo czytałem w młodości, wręcz nałogowo. Zaczęło mi się to od „Krzyżaków”, których pochłonąłem w 3 dni. Nie oglądałem telewizji, nie siedziałem na komputerze, cały dzień tylko czytanie z przerwami na jedzenie i toaletę. Potem „Pan Tadeusz” mnie tak samo wciągnął no i od tamtej pory przeczytałem wszystkie książki z dziedziny Fantasy, Science-Fiction, kryminałów i prawie wszystkie historyczne z mojej lokalnej gminnej biblioteki. Ale już w trochę mniejszym tempie czytałem niż tych „Krzyżaków”. Ustaliłem sobie takie minimum wtedy – sto stron dziennie. Więc wychodziło mi koło dwóch książek na tydzień. Nic też dziwnego, że pan bibliotekarz jak mnie widział od razu mówił co nowego mają, a moja karta biblioteczna kilka razy musiała być robiona od nowa, bo się nie mieściły już nowe książki na niej.

Dobra to tyle na dzisiaj. Jeszcze się odezwę do was pewnie jutro, bo współpracownik dzisiaj się już nie wyrobi, więc weekend wolności.